
Próbowanie ramenu, który nie istnieje, i dotykanie fikcyjnych przedmiotów. Jak Japonia wykorzystuje generatywną AI do tworzenia doświadczeń sensorycznych?
Przez ostatnie lata generatywna sztuczna inteligencja kojarzyła nam się głównie z generowaniem tekstów, grafik oraz realistycznych wideo. Jednak japońscy inżynierowie postanowili pójść o krok dalej. Podczas prestiżowych targów CEATEC 2026, które odbyły się w dniach 13–16 października w Japonii, zespół Dentsu Lab Tokyo udowodnił, że AI potrafi stymulować również nasz węch, słuch oraz dotyk.
W efekcie zaprezentowano innowacje, które pozwalają skosztować wirtualnego posiłku oraz poczuć fakturę faktograficznie nieistniejących obiektów. Ponadto rozwiązania te otwierają zupełnie nowy rozdział w historii technologii i marketingu.
Suu Ramen: Cyfrowy smak i zapach bez ani jednej kalorycznej cząsteczki
Jednym z najgłośniejszych eksponatów zaprezentowanych na targach było urządzenie o nazwie Suu Ramen (吸うラーメン). Choć brzmi to jak koncept z powieści science-fiction, działanie gadżetu jest niezwykle proste i intuicyjne.
- Przyłóż urządzenie do ust i zacznij wykonywać ruch siorbania.
- Poczuj intensywny aromat tradycyjnego, japońskiego ramenu shoyu.
- Usłysz charakterystyczny dźwięk wciąganego makaronu, który płynie z głośników.
W rezultacie ludzki mózg natychmiast łączy te zmysłowe bodźce. Działa to tak przekonująco, że pojawia się pełne wrażenie jedzenia prawdziwej zupy, mimo że fizycznie niczego nie spożywamy. Co ciekawe, system umożliwia nawet zamówienie „dokładki”, a grubość wirtualnego makaronu wywołuje odmienne odczucia.
Skąd wziął się pomysł na bezkaloryczny ramen?
Inspiracja pojawiła się z bardzo osobistego powodu. Jeden z członków zespołu projektowego musiał drastically ograniczyć spożycie soli ze względów zdrowotnych. Twórcy zaczęli się wówczas zastanawiać, czy można skutecznie odtworzyć przyjemność płynącą z jedzenia, wykluczając jednocześnie biologiczne konsekwencje spożywania posiłku. Podsyciło to entuzjazm odwiedzających targi do tego stopnia, że zaczęli dopytywać o zastosowanie tej technologii podczas misji kosmicznych.
Pytania o etykę i bezpieczeństwo
Mimo ogromnego zachwytu, pojawiają się uzasadnione obawy. Czy tak realistyczne symulacje nie doprowadzą do sytuacji, w której mózg poczuje satysfakcję, podczas gdy niedożywiony organizm nie otrzyma składników odżywczych? Dodatkowo warto badać, jak tego typu innowacje wpłyną na nawyki osób zmagających się z zaburzeniami odżywiania.
FANTOUCHIE: Synteza dotyku na zawołanie sztucznej inteligencji
Eksperymenty ze smakiem to nie wszystko, co przygotowało Dentsu. Zaprezentowano również system FANTOUCHIE, czyli wyjątkowe narzędzie wykorzystujące generatywną AI do projektowania wrażeń dotykowych.
Działanie algorytmu opiera się na analizie wpisanego słowa. Gdy wprowadzisz frazę, sztuczna inteligencja natychmiast wygeneruje odpowiednią sekwencję mikrowibracji. Dzięki temu użytkownik może wyraźnie poczuć pod palcami fakturę dowolnego materiału lub stworzenia:
- Smocze łuski – szorstkie, twarde i łuskowate.
- Macki krakena – śliskie, elastyczne i przyssawkowate.
- Materiały produktów – miękkość swetra lub gładkość skóry.
Zmysłowa rewolucja w marketingu i e-commerce
Powyższe technologie budzą olbrzymie zainteresowanie branży reklamowej. Do tej pory marketing walczył przede wszystkim o nasz wzrok, a z czasem zaczął intensywnie angażować słuch. Dzisiaj stoimy na progu ery, w której marki będą projektować komunikację oddziałującą na kolejne zmysły.
Wyobraźmy sobie nowoczesny sklep internetowy. Zamiast jedynie oglądać ubrania na ekranie, możesz dotknąć faktury materiału przed złożeniem zamówienia. Podobnie interaktywna kampania reklamowa pozwoli klientom odczuć cechy fizyczne produktu na odległość.
Przyszłość reklamy, którą naprawdę poczujemy
Choć obecnie mówimy o nowatorskich eksperymentach technicznych, wyznaczony kierunek zmian wydaje się jasny. Generatywna AI przestała być wyłącznie cyfrowym pędzlem czy maszyną do pisania tekstów. Zaczęła aktywnie uczestniczyć w kreowaniu pełnych doświadczeń sensorycznych.
Dlatego warto zadać sobie pytanie: czy przyszłość marketingu i technologii będzie czymś, co jedynie zobaczymy i usłyszymy? Najprawdopodobniej stanie się czymś, co po prostu poczujemy na własnej skórze.
Komentarz specjalisty