
Małe wprowadzenie: oczywiście Japończycy to w dalszym ciągu kraj pracoholizmu, niemniej krok po kroku wraz z młodszymi pokoleniami powoli się to zmienia.
Jeśli mamy oczywiste oczywistości za sobą… to konkrety.
Japonia to w dalszym ciągu kraj:
– papieru
– pieczątek (hanko)
– ręcznego obiegu dokumentów
I właśnie dlatego AI robi tam największą robotę.
Firmy takie jak Fujitsu czy NEC Corporation wdrażają AI do:
– OCR (czytanie dokumentów, kanji, faktur)
– automatyzacji workflow
– przetwarzania danych
Efekt:
– Mniej ręcznej pracy
– Szybsze procesy
– Realne oszczędności
Drugi obszar: obsługa klienta.
I tu większość zachodnich modeli używanych w Japonii się wykłada….bo język japoński to:
– kontekst
– poziomy uprzejmości (keigo)
– kultura komunikacji
Dlatego:
– NTT rozwija własne modele NLP (czyli AI do rozumienia i przetwarzania języka – tekstu i mowy)
– LINE Corporation wdraża chatboty w swojej aplikacji
Ale najważniejsze:
AI nie zastępuje człowieka – na japońskich social media nie królują filmy w stylu „nie potrzebujesz nikogo do pracy oprócz tego narzędzia i miliona automatyzacji”.
AI filtruje i wspiera – Człowiek nadal jest w kluczowym punkcie kontaktu.
Trzeci obszar: decyzje biznesowe.
I tu jest największa różnica mindsetu.
– Hitachi wykorzystuje AI do analizy danych (miasta, przemysł)
– Toyota używa AI do predykcji awarii i optymalizacji produkcji
Niemniej warto zwrócić uwagę, że AI nie podejmuje decyzji….AI rekomenduje.
Decyzję podejmuje człowiek.
Mam wrażenie, że u nas:
AI = agenty, automatyzacje, growth hacki
W Japonii:
AI = procesy, w oparciu o operacje i stabilność.
Sztuczna Inteligencja nie daje przewagi, kiedy robi to samo co wszyscy. Przewagę daje wtedy, kiedy skraca czas, obniża koszty i zwiększa jakość operacji.
Komentarz specjalisty